Ciechocińskie uzdrowisko ma podopiecznych w toruńskim ZOO

Jadwiga Aleksandrowicz
Jadwiga Aleksandrowicz
Uzdrowisko Ciechocinek takich podopiecznych jeszcze nie miało. Teraz ma. W Ogrodzie Zoobotanicznym

W toruńskim Ogrodzie Zoobotanicznym Marcin Zajączkowski, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Uzdrowisko Ciechocinek odsłonięciem tablicy zainicjował oficjalnie objęcie honorowym patronatem trzy lemury katta o imionach Hanibal, Rupert i Tiki.

Pomysł współpracy ciechocińskiego uzdrowiska z toruńskim zoo narodził się latem, gdy na organizowanym przez Ogród Zoobotaniczny pikniku rodzinnego pojawili się ciechocinianie ze swoją ofertą usług, wodą mineralną Krystynka i oranżadą.

- Zdecydowaliśmy się na tę współpracę w ramach budowy wizerunku firmy, ale też ze względów promocyjnych. Toruńskie zoo odwiedza rocznie około osiemdziesięciu tysięcy zwiedzających. Tablica z nazwą firmy w takim miejscu ma swoje znaczenie - nie ukrywa prezes Zajączkowski.

Korzyść obopólna

Zadowolona jest także Beata Gęsińska, dyrektorka Ogrodu Zoobotaniczego w Toruniu. Za honorowym patronatem nad konkretnymi zwierzętami kryje się wsparcie finansowe na ich utrzymanie i tworzenie im jak najlepszych warunków. Na temat kwot, jakie wchodzą w grę, obie strony taktownie milczą.

Przede wszystkim i uzdrowisko, i ogród chciałyby realizować wspólne przedsięwzięciach edukacyjne. - Mamy nadzieję na postawanie projektów między innymi z myślą o dzieciach, korzystających z naszego dziecięcego sanatorium imienia doktora Markiewicza - tłumaczy prezes PUC S.A.

Dyrektor Gęsińska nie ukrywa, że lemury to nie jedyne ssaki w toruńskim zoo, które mają ma swoich honorowych patronów.

- To duże zakłady produkcyjne, ale także instytucje, stowarzyszenia, nawet kancelarie adwokackie, a nawet osoby prywatne - wymienia.

Milutkie urwisy

Ogród Zoobotaniczny ma trzy samice lemurów wari oraz trzy mniejsze lemury katta (samce) w wieku 4-6 lat, które do Torunia trafiły z Opola. To właśnie tymi milutkimi samcami zaopiekował się PUC.

W toruńskim zoo lemury mają nie tylko swój budynek, ale i własną wysepkę otoczoną wodą. Prezes Marcin Zajączkowski przez kilkanaście minut karmił wczoraj na niej sympatycznych podopiecznych.

Jesienny sojusznik Polaków. Dynia!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie