Zderzenie z dzikiem, mogło dojść do tragedii

(iga)
Do zdarzenia doszło późnym popoludniem
Do zdarzenia doszło późnym popoludniem Jadwiga Aleksandrowicz
Mieszkaniec Nieszawy jechał w kierunku Ciechocinka, gdy nagle z pobliskiego lasu wyskoczył dzik i uderzył w samochód.

- Wyskoczył tak nagle, że nie miałem szans zahamować. Uderzenie było bardzo silne, omal nie wpadłem do rowu. Otworzyły się poduszki powietrzne - opowiadał reporterce "Pomorskiej", która tą samą trasą jechała kilka minut później. Kierowca czekał na przyjazd policji i myśliwych.

Zwierzę leżało martwe kilkadziesiąt metrów za samochodem po przeciwnej stronie drogi. Na drodze rozrzucone były części karoserii, które inni kierowcy starali się slalomem omijać.

Państwowa Inspekcja Pracy skontrolowała małe budowy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie