Plaża w Ciechocinku. Gorąca dyskusja o zagospodarowaniu terenu nad Wisłą

Jadwiga Aleksandrowicz
Od lata nad Wisłą przybyło nasadzonej zieleni, pojawiły się tabliczki i kamienie uniemożliwiające wjazd na wysiana trawę
Od lata nad Wisłą przybyło nasadzonej zieleni, pojawiły się tabliczki i kamienie uniemożliwiające wjazd na wysiana trawę Fot. Jadwiga Aleksandrowicz
Gorąca dyskusja o dalszym zagospodarowaniu terenu nad Wisłą

W sierpniu wielu ciechocinian z radością powitało zagospodarowany teren nad Wisłą. To efekt obywatelskiej inicjatywy. Grupie osób, które złożyły do Budżetu Obywatelskiego wniosek o urządzenie miejskiej plaży nad rzeką, udało się do tej koncepcji przekonać wielu głosujących i dzięki temu plaża znalazła się wśród zadań wybranych do realizacji. Tyle, że zadanie okazało się droższe niż skalkulowano i w efekcie miasto musiało trochę dorzucić. Mimo to nie wszystkie zaprojektowane elementy zagospodarowania tego terenu udało się wdrożyć.

W ubiegłym tygodniu na posiedzeniu komisji oświaty, kultury, sportu, turystyki i promocji miasta debatowano tym, co należałoby w tym roku „dołożyć” z zaprojektowanych elementów, których jeszcze nie wykonano z braku pieniędzy.

Okazało się, że apetyty rosną w miarę jedzenia. Podpowiadano nie tylko wcześniej zaprojektowany hangar na kajaki, leżaki i drobny sprzęt, a także toalety i pomost.

- Powinno być kąpielisko, bo plaża kojarzy się z dostępem do wody. Mieszkańcy tego oczekują - dowodził jeden z mieszkańców.

- Problem w tym, że jest to niemożliwe - polemizowali z tym postulatem wodniacy. Tłumaczyli, że dzika rzeka, jaka jest Wisła, akurat w tym miejscu jest bardzo niebezpieczna. Nie nadaje się na kąpielisko.

- Powinna być bieżąca woda, żeby można było się umyć, a zwłaszcza dzieci - to kolejny głos w dyskusji.

- Przydałby się plac zabaw, żeby rodzice i opiekunowie mogli spokojnie posiedzieć - padła następna propozycja. Wskazano, że przydałaby przystań z prawdziwego zdarzenia. Pytano też, czy przewiduje się tam wydzierżawienie terenu na jakąś działalność handlową.

- To powinno by miłe miejsce wśród natury - dowodzili przeciwnicy zagospodarowywania plaży jak riwiery.

Zapały studził też burmistrz Leszek Dzierżewicz, wskazując nie tylko na koszty, ale przypominając, że teren nad Wisła to teren zalewowy. Nie wiadomo, jak będzie wyglądał po zimie i wiośnie, zwłaszcza piękne piaszczyste boiska. Dlatego niektóre elementy zaprojektowano jako mobilne, by można je zdemontować, gdy będzie szła wielka fala (altana, hangar, toalety). Wskazano na potrzebę oświetlenia terenu. To też można rozwiązać poprzez mobilne słupy z lampami i solarami. Na razie miasto wzbogaciło nadwiślański teren w krzewy wokół boisk. Wysiano też trawę.

Info z Polski - przegląd najważniejszych i najciekawszych informacji z kraju [23.11.2017]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie